Skip to content

Blok 1

Ten blok nie wprowadza nowego materiału — jego celem jest sprawdzenie, od czego każdy zaczyna, nie wystawienie oceny. Diagnostyka na tym etapie nie jest punktowana.

Maciej — backend i infrastructure engineer w Animativ, student informatyki na Wojskowej Akademii Technicznej. Trzy lata wcześniej był uczniem tej samej szkoły.

Stronę internetową można dostarczyć na trzy sposoby. Statyczna strona to gotowy plik leżący na serwerze — każdy, kto o niego poprosi, dostaje dokładnie to samo, bez zmian. PHP działa inaczej: to jak zamówienie w restauracji — przeglądarka wysyła żądanie (zamówienie), a serwer (kuchnia) składa stronę na nowo, specjalnie na tę okazję, i wysyła gotowy wynik (danie). Serwer nie pamięta cię między jednym żądaniem a drugim, chyba że sam to sobie zapisze (to mechanizm sesji/cookies). JavaScript uruchamiany w przeglądarce jest odwrotnością tego: serwer wysyła surowe dane i instrukcje (kod), a to przeglądarka użytkownika składa z tego stronę u siebie. Ten kurs uczy PHP, bo to najbardziej prawdopodobny język na egzaminie zawodowym z tej kwalifikacji.

Zadanie pierwszego bloku: dostajesz plik o-mnie.html (pobierz starter), w którym cała treść już jest, ale jest kompletnie płaska — same linie tekstu, bez żadnych znaczników HTML. Zadanie brzmi: otaguj to, czyli nadaj tej treści strukturę semantyczną (nagłówki, akapity, listy itd.), nie zmieniając samej treści, a potem dodaj własny CSS — dowolny, ma pokazać znajomość właściwości, nie musi wyglądać ładnie. Minimalny wymóg: plik ma się otwierać w przeglądarce i zawierać oryginalną, otagowaną i ostylowaną treść. Dodatkowe wyzwanie: otaguj bez użycia ani jednego znacznika div.

Trzy różne, poprawne otagowania tego samego tekstu mogą wyglądać identycznie w przeglądarce, mimo że ich kod jest inny. Wniosek: HTML opisuje znaczenie i strukturę treści, nie jej wygląd — o wygląd dba CSS, nie kolejność czy dobór znaczników.

Pięć zasad tagowania z pierwszego bloku. Jedno h1 na stronę — to główny tytuł, tylko jeden. Nagłówki idą po kolei według ważności (h1 → h2 → h3), nie według tego, jak duże mają być litery. Każdy fragment tekstu mieszka w jakimś elemencie (p, li itd.) — goły tekst wprost w body to znak niedokończonej pracy. Sekwencja kilku podobnych rzeczy to lista (ul/ol), nie kilka linii tekstu pod sobą. Obrazek zawsze ma atrybut alt, opisujący to, co przedstawia, nie nazwę pliku.

Dobry nawyk do wyrobienia: po otagowaniu strony otwórz narzędzia deweloperskie przeglądarki (devtools) i spójrz na drzewo elementów, które faktycznie wyprodukowałeś. Jeśli to drzewo wygląda jak płaska sterta elementów bez struktury, to znaczy, że twój markup faktycznie jest płaską stertą — struktura w kodzie i struktura w drzewie to to samo.

Ten fragment bloku to samo założenie konta na GitHubie, nic więcej. Kopiowanie repozytorium i wypychanie zmian to następny krok.

Kolejny krok: skopiowanie repozytorium-szablonu (przyciskiem “Use this template”), włączenie GitHub Pages i wypchnięcie własnej, otagowanej i ostylowanej wersji pliku z poprzedniej sesji. Dokładna instrukcja krok po kroku jest w sekcji Materiały, w poradniku o Git i GitHubie.